poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Będę tatą, czyli ciąża oczami mężczyzny.

Za każdym razem, gdy spotykamy z moim mężem dawno niewidzianych znajomych on chwali się głośno „Jesteśmy w ciąży”. Mam ochotę wtedy oddać mu wszelkie dolegliwości - mdłości, opuchnięte stopy i dodatkowe kilogramy.

Natura tak to ustawiła, że to my kobiety nosimy pod sercem nasze maleństwo, co wcale nie oznacza, że nasi mężczyźni mniej przeżywają przygotowanie do roli bycia tatą, ale muszą mieć na uwadze również kobiety, w których zmiany zachodzą przez całe 9 miesięcy.


A oto kilka rad dla przyszłych tatusiów:

  1. Pomagaj – im brzuszek większy, tym coraz trudniej schylać się, myć okna albo stać przy garach cały dzień. 
  2. Edukuj się – bądź na bieżąco co się dzieje z Waszym maleństwem w każdym tygodniu ciąży. Warto też zainteresować się jaki wybrać wózek, fotelik samochodowy, albo które łóżeczko będzie pasować. 
  3. Bądź zaangażowany – raźniej chodzić na wizyty wspólnie i patrzeć jak maleństwo rośnie z każdym tygodniem. Taka wizyta to idealny czas by zapytać lekarza o to co Ciebie tak naprawdę trapi. Sprawdź również drogę do szpitala i gdzie można zaparkować samochód, żeby nie narażać partnerki na dodatkowy stres tuż przed rozwiązaniem. 
  4. Zapiszcie się do szkoły rodzenia – wiele fajnych porad, które pomogą zrozumieć kobietę i opanować strach. 
  5. Wspieraj – szczególnie w ostatnich tygodniach strach jest bardzo duży, więc pokaż kobiecie, że nie jest sama. 
  6. Zaopatruj lodówkę – nie chodzi o to, żeby wszystko w niej było, ale dużo owoców i warzyw. 
  7. Bądź cierpliwy – hormony nieźle dają nam popalić i czasem wybuchamy niezrozumiałymi emocjami dla nas samych. 
  8. Praw komplementy – ciało się zmienia, ale wciąż chcemy mieć pewność, że dla Was jesteśmy najpiękniejsze.


Przyszli tatusiowie, trzymam mocno kciuki i nie zapominajcie, że jesteście swoim kobietom teraz bardzo potrzebni!!

5 komentarzy:

  1. Wszystko prawda. Z tym, że często gęsto bywa tak, że podczas ciąży facet jest przez kobietę traktowany jako niedorozwinięty chłopiec na posyłki. Zrób to, kup tamto, zainteresuj się porodem, a do tego i tak w pewnym momencie okazuje się, że robisz to źle ;) Kobiety! My też przeżywamy ciążę. To, że nie dobieramy kilogramów, nie jesteśmy humorzaści i nie odczuwamy fizycznego dyskomfortu nie zmienia faktu, że też mamy nerwy i się boimy..bo nowe, bo pierwsze. Fakt faktem, że staramy się nie pokazywać ze słabszej strony, ale w wielu facetach narasta z czasem obawa pt. "Ekstra, będę tatą. To krew z mojej krwi i mojej ukochanej...ale czy ona się teraz ode mnie nie odsunie? Dziecko będzie najważniejsze i cała relacja będzie przemeblowana". I to nie jacyś przestraszeni "wpadkowicze" tylko normalni faceci. Kobietom radzę dużo rozmawiać i tłumaczyć (czasem jak krowie na rowie) co, jak i dlaczego. To co odczuwacie nie jest dokładnie zapisane w książkach i internecie, a jasnowidzami nie jesteśmy.
    "Ale o co chodzi?" O to, że jeżeli kobieta potrzebuje pomocy i jej oczekuje to niech mówi co czuje i jak uważa, ze facet powinien zrobić to lub tamto, tak, żeby wspierać się wzajemnie, a nie wymagać i nie tłumacząc niczego ładować w faceta piorunami. Podświadomie to zapamiętujemy i ciąża może już nam się nie kojarzyć jako radosny czas oczekiwania (i bezinteresownej pomocy) tylko jako ciężka przeprawa z kobietą, która swą miłość i oddanie przeleje na dziecko, podczas gdy on będzie się czuł jak piąte koło u wozu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oczywiste, że trzeba rozmawiać. Bez względu na to czy jest się żona, matką czy córką. Bez względu na to jaki etap życia przed nami.
      A jak tylko dowiesz się, że zostaniesz ojcem naprawdę wątpliwości z serii "co teraz ze mną będzie" odejdą na dalszy plan. I tego Ci życzę!

      Usuń
    2. Już nim jestem i to dwa razy w ciągu trzech lat :) rozemocjonowałaś się;) Właściwie nie pisałem o sobie. W szkole rodzenia były też zajęcia dla facetów z psychologiem, bez udziału kobiet....raptem 3 razy i stąd znam takie przypadki. Sam nie miałem takich problemów, ale każdy jest inny. Pozdrawiam ;)

      Usuń
    3. Fakt każdy jest inny, ale w Polsce legalna jest tylko monogamia, więc interpretuję tylko jeden punkt widzenia:)

      Usuń
  2. P.S. To co napisałaś to bardzo fajne (i oczywiste) sugestie dla przyszłych ojców, ale nie ma w tym męskiego punktu widzenia :) czyli nie "Ciąża oczami mężczyzny" tylko bardziej "Garść rad dla przyszłych ojców" :)
    Musisz dać się raz wypisać mężowi na blogu o tym jak to z jego strony wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za czas i komentarz:)

Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszam do polubienia fp
https://www.facebook.com/lovecoffeeandshoes