niedziela, 6 kwietnia 2014

Jak dobrze zacząć dzień?

Bywają dni, kiedy o poranku mamy ochotę wykrzyczeć "Budzikom śmierć!", włosy nie układają się tak jak chcemy, a uśmiech sąsiadki tylko nas irytuje.

Co zrobić, żeby dzień zaczął się tak jak chcemy?
Oto kilka zasad, które pozwolą nam cieszyć się nawet poniedziałkiem:


·                     Wstań wcześniej
Pobudka 10 – 15 minut wcześnie pomoże nam nie rozpocząć dnia w pośpiechu

·                     Przeciągnij się
Niby mała gimnastyka, ale pozwoli nam łagodnie przejście ze stanu odpoczynku do dynamicznego etapu dnia. Zbyt gwałtowne zerwanie się z łóżka wywołuje napięcie i wzrost ciśnienia

·                     Szklanka wody na dobry początek dnia
Postawi na nogi i rozbudzi ochotę na pyszne śniadanie

·                     Zjedz zdrowe śniadanie

Jako najważniejszy posiłek dnia powinien być obfity we wszystkie składniki, które dadzą nam energię na cały dzień, poprawią nastrój i przede wszystkim wpłynął pozytywnie na nasze zdrowie

·                     Weź poranny prysznic
Orzeźwiający prysznic, który poprawi krążenie, a dodatkowe śpiewanie bez wątpienia poprawi nam nastrój

·                     Uśmiechnij się!

To będzie bardzo dobry dzień!

2 komentarze:

  1. Ekstra plan, ambitny, ale w zderzeniu z poranną rzeczywistością wali się i pali w ułamku sekundy. Pewnie jako przyszła mama bardziej o siebie dbasz i to jasne, ale myślę, że ludzie jak my (u progu 30-tki) ciągle jeszcze lubią pospać dłużej (przynajmniej faceci). A może kobiety mają w tym wypadku silniejszą wolę..?
    Ja to widzę tak: rano wstaję na ostatnią minutę, pospiech zmusza do momentalnego otrzeźwienia po zapewne zbyt krótkiej nocy. Przy okazji szykowania śniadania, które zjem w porze "drugiego" i ubierania, szarpię się z drzwiami szafy i lodówki. Potem jeszcze gimnastyka z drzwiami od garażu. Szklanka wody bardzo spoko. pomaga rozpuścić soki żołądkowe. Podjazd do pracy zamiast kawy a.k.a. poranny korek i dziadek w starej Fieście automatycznie podnoszą ciśnienie. Jazda z otwartym oknem i muzyka na minimum połowę skali. Do pracy dojeżdżam rześki i uśmiechnięty :D Mam silną wolę....ale nie o 7 rano xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Uśmiech, szklanka wody i wczesna pobudka to u mnie norma, gimnastyka z 17mc córeczką też. Po urodzinach córeczki wszystko się zmieniło, czasu dla siebie mało, ale gdy sie dobrze zorganizujemy i przy odrobinie chęci zawsze można zaleźć czas dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za czas i komentarz:)

Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszam do polubienia fp
https://www.facebook.com/lovecoffeeandshoes