środa, 9 kwietnia 2014

Rusz się!!

Jako dziecko moją zmorą była lekcja WF. Uważałam, że to do niczego nie potrzebny nikomu przedmiot, bezskutecznie szukając powodów, żeby nie ćwiczyć. Nigdy nie myślałam, że kiedyś zmienię zdanie i zatęsknię za jakimkolwiek ruchem na sali.
Stało się! Ciąża zmieniła moje postrzeganie fitness i od razu chciałam aktywnie się przygotować do porodu.

Kobiety w ciąży boją się ćwiczyć w strachu przed poronieniem i obawą, że dziecku się coś stanie.
Ale powinnyśmy się ruszyć pamiętając, że nie każdy sport jest dozwolony paniom z brzuszkiem. 
Unikajmy wymachów, wykopów, podskoków, ćwiczeń na mięśnie proste brzucha oraz ćwiczeń w leżeniu na brzuchu. Skupmy się natomiast na mięśniach ud, pośladków, pleców, rąk oraz klatki piersiowej.

Ale dlaczego właściwie warto ćwiczyć w ciąży?

Kobiety aktywne lepiej znoszą poród, bo nasze ciało przygotowane jest do wysiłku porodowego.Metabolizm jest przyspieszony co ułatwi nam powrót do poprzedniej formy, pozbywając się zbędnych kilogramów.
Aktywne mamuśki rzadziej tracą motywację i pewność siebie. Ćwiczenia zmniejszają bóle krzyżowe, które w czasie ciąży doskwierają coraz częściej.

Kilka zdrowych zasadach, zanim rozpoczniesz ćwiczenia:
  • Upewnij się czy możesz ćwiczyć – skonsultuj się ze swoim lekarzem
  • Wybierz dyscyplinę – basen, albo specjalnie prowadzone zajęcia dla kobiet w ciąży
  • Unikaj sportów wywołujących wstrząsy lub narażonych na upadek
  • Nie forsuj się!
  • Zapisz się na jogę – nauczy Cię oddechu, wyciszenia, przygotuję Twoje stawy i kręgosłup do noszenia większego ciężaru
  • Miej motywację - koleżankę albo wykupiony karnet na zajęcia


Na ćwiczenia marsz i powodzenia!


4 komentarze:

  1. Bardzo chciałam chodzić na zajęcia Aktywność w ciąży, jednak nie udało się, bo w ciąży musiałam leżeć :( Ale po zaczęłam nadrabiać zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako facet mam pytanie: jak zmotywować kobietę do takiego działania? Bardziej chodzi mi o podstęp niż o "ćwicz bo potem będziesz wyglądała jak....coś tam". Trzymaj się O.!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno ostrożnie, hormony robią swoje w końcu:)
      Grunt poruszyć zdrowotne aspekty i łatwości porodu.
      Za nic w świecie nie komentuj wyglądu, bo będziesz spał na kanapie:)

      Usuń
    2. Nigdy nie komentuję, ani nie dowalam. Staram się też nie kłamać podczas pytania "przytyłam czy mi się zdaje?" Co do spania na kanapie to w zasadzie jest dość wygodna, ale nie sypiam za karę :D

      Co do łatwości porodu to mam jeden argument mniej, bo jeszcze póki co, z tego co się orientuję porodu się nie spodziewam...jeszcze nie :)

      Usuń

Dziękuję za czas i komentarz:)

Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszam do polubienia fp
https://www.facebook.com/lovecoffeeandshoes