niedziela, 4 stycznia 2015

New Balance & New Year!


Pewien amerykański nastolatek mając 15 lat, chwycił za kartkę i spisał 127 celów, które chciałby osiągnąć. I udało mu się, aż 109 z nich osiągnął w ciągu ponad 88 lat swojego życia.
Zalewam się rumieńcem i chowam głowę jak pomyślę, że ja nie umiem dotrzymać garstki postanowień w ciągu roku.
Ale ja naprawdę konsekwentnie robię listę postanowień i konsekwentnie ich nie dotrzymuję. Oczywiście wymówek na nierealizowanie planów mam mnóstwo.
Nie biegałam jak założyłam, bo mnie kolana bolały, później kręgosłup, później trochę mnie gardło bolało, później padało, a później to już za ciemno było, a jak wszystkie wymówki się skończyły to się okazało, że ja po prostu nie mam w czym biegać....
Co tu dużo kryć lista zrobiona na cały rok to zupełnie jak sesja na studiach. w ostatnim tygodniu próbujemy nadrobić zaległości z całego roku.
W tym roku mądrzejsza, zrobię listę na każdy miesiąc, albo i tydzień...

Już dziś ogłaszam, że drugi tydzień stycznia jest dniem Pianina i 30 minut spędzę ze swoim pianinem i nutami:)





jeans, sweter, płaszcz -H&M; buty - New Balance; torebka - Mango

41 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się torebka oraz buty :)
    Pozdrawiam serdecznie, http://juliet-monroe.blogspot.com/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam tak z rolkami, kupiłam i ciągle była jakaś wymówka a to deszcz a to nogi mnie bolały i tak w koło, dobrze to znam :)
    Ładny sweterek <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nigdy nie robię planów-po co mam mieć wyrzuty,że je zwaliłam? ;-);są co prawda ciche zamiary;ale....czas pokaże co z tego wyjdzie ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich cichych planów więcej niż tych oficjalnych! Nie zapeszajmy!

      Usuń
  4. Fajny ten plasZcz , z adidasami to prawiejuz klasyk . Ja nie robię noworocznych postanowień . Mam cele - drugoplanowe niezależnie Od pory roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i słusznie! Sama nazwa postanowienia noworoczne brzmi przerażająco;)

      Usuń
  5. Świetne połączyłaś elegancki płaszcz z sportowymi butami ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Małymi kroczkami do celu! Powodzenia :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Mam nadzieję, że przy moim słomianym zapale dojdę do celu:)

      Usuń
  7. Ja planów noworocznych nie robię, ale plany dzienne i częściowo tygodniowe już tak. Codziennie rano lub poprzedniego dnia robię plan co muszę zrobić danego dnia jako minimum, inaczej o połowie bym zapomniała. A Twój opis wymówek jest świetny, aż się uśmiechnęłam czytając go. Życzę Ci wytrwałości :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany...Ty też! Ja też wszystko notuję, mam wrażenie, że gdybym zgubiła kalendarz zapomniałabym nawet śniadanie zjeść;P
      Oj uwierz mi takich wymówek mogłabym tu mnożyć i mnożyć! W tym jestem mistrzynią:)

      Usuń
  8. A ja nie mam postanowień w ogóle, i tak ich nie dotrzymuję.... :) jejku, jak mi się podoba połączenie płaszcza i adidasów, szok! Super, super :D

    OdpowiedzUsuń
  9. potrafisz grać?
    ojoj, zawsze mnie... wzruszały osoby, które potrafią ;)
    w ogóle - umiejętność czytania nut, ogarniania muzyki... dla mnie czarna magia, ale podziwiam osoby, które się w tym odnajdują ;)
    uwielbiam słuchać muzyki, ale żeby samej coś zagrać?


    brrrr ;)

    jak wspomniała Ania - płaszcz i adidasy to już rzeczywiście klasyk.
    ale nadal taki "młodzieżowy", bardzo odmładzający, dodający sporo uroku ;)
    a że urok jest jedną z Twoich cech rozpoznawczych - dobry wybór ;)

    P.S. ja też nie robię żadnych postanowień noworocznych ;) lubię swoje "jakoś to będzie".
    jak człowiek nie planuje, to łatwiej mu się żyje - nie rozczarowuje się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mar nic straconego! Dwa lata temu mnie olśniło, że chce grać! I nie miałam totalnego pojęcia na temat nut i grania...a dziś może wirtuozem nie jestem, ale bardzo lubię grać:)

      Usuń
  10. hmm zastanawiam się, czy cele to to samo co postanowienia... wniosku że nie...spróbuj zapisać sobie kilka- ja zapisałam jakiś czas temu kilkanaście, w komputerze, po kilku miesiącach niechcący trafiłam na ten dokument i aż się wzruszyłam, bo z kilkunastu większość się spełniła... czytam ostatnio troszkę o tym ;) zapisywanie działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A mi udało się w sobotę pobiegać, choć nie planowałam tego zupełnie. Ot impuls i korzystny zbieg okoliczności. Muszę jednak dodać, że jogging o 6 rano nie należy do przyjemnych!!! Ciemno, zimno, na ulicach pustki. Pewna pani tak bardzo się mnie przestraszyła, że o mały włos nie dostałam od niej torbą w twarz!!! Niech już ta piekielna ciemność się kończy!!!
    P.S. Sympatyczne zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny zestaw! Nigdy bym tak nie połączyła! A wygląda genialnie!
    Ja jeszcze postanowień nie mam, ale czas je zapisać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Spisywanie to rzeczywiście dobry pomysł... Chyba z niego skorzystam :). Trzymam kciuki za realizacje Twoich (i świetne masz buciki :) ). Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. o, też grasz na fortepianie? ja gram, tzn. grałam w podstawówce:)
    połączenie płaszcza i sportowych butów uwielbiam!
    a z postanowieniami, a raczej z ich realizacją to u mnie bardzo różnie bywa;p

    OdpowiedzUsuń
  15. WSPANIALE NA SPORTOWO!

    Wszystkiego najlepszego w nowym roku!
    pozdrawiam,
    Ola
    FASHIONDOLL.PL

    OdpowiedzUsuń
  16. Moim celem tegorocznym jest zdobycie podobnych portek..i zrzucenie 2 kilo:D
    Zbyt ambitnych postanowień sobie nie zakładam, bo wiem, że nie dotrzymam;))
    Super wyglądasz!!!:)))

    Chciałam się kiedyś nauczyć grać na gitarze i mi nie wyszło;))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nic już nie postanawiam, bo jak coś zrobię to teraz będzie nadprogramowe ;-D
    Fajny, nieskomplikowany zestaw. Super wygodny:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj nosiłabym te buty. Przydałyby się :)

    OdpowiedzUsuń
  19. To w takim razie w nowym roku życzę Ci aby w końcu zabrakło Ci wymówek (w sumie mi też by się to przydało ) :))
    Buziak:*

    OdpowiedzUsuń
  20. postanowienia są przereklamowane :) żadnych postanowień nie robię i potem nie mam wyrzutów sumienia;)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. I love your cool and edgy outfit as usual and I wish you will fulfill your resolution to make music at least half an hour a day!

    xx from Germany/Bavaria, Rena
    www.dressedwithsoul.com

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam sweterki i Twój takze mi przypadł do gustu

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow!! przepięknie wyglądasz <3333 boski sweter :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Stylizację kupuję w całości! Marzą mi się butki New Balance i chyba na wiosnę sprawię sobie parę :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajny zestaw. Klasyczny i zarazem nowoczesny:) Ja postanowień noworocznych nie robię ale staram się wytrwać w tym co udaje mi się robić do tej pory:)))
    Pozdrawiam w Nowym Roku!
    www.za-bardzo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Spełnienia marzeń i wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam takie zestawienie tych butów, genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. hej :) ja nic sobie nie postanawiałam w tym roku, może to dobrze, może źle... ps. cudne niubalansy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jaka Ty jesteś piękna. Ale naprawdę, nie jesteś "lalką" i wcale się nie mizdrzysz, jak o sobie piszesz w opisie bloga:)
    Wczoraj albo dziś (mieszają mi się ostatnio dni przez pracę i choróbska) przeczytałam na temat postanowień pewną rzecz, która wydała mi się mądra i sensowna: mianowicie, że życie nie zmienia się od postanowień, ale że zmiany w życiu mogą wyniknąć tylko i wyłącznie ze zmiany optyki, ze zmiany ogólnej wizji siebie jako człowieka, z założeń, kim tak naprawdę chcemy być. Jeśli damy sobie czas na taką porządną, głęboką i niekoniecznie związaną z początkiem roku refleksję, dojdziemy do konkretnych wniosków albo po prostu poczujemy się w życiu inaczej. A wtedy ono zmieni się bez postanowień, bez napinki, po prostu dlatego, że nie będziemy już chcieli robić pewnych rzeczy, które się z tym naszą nową perspektywą kłócą. Albo odwrotnie: będziemy chcieli robić to, co jest z nią zgodne. A pojedyncze, jakby wyrwane z kontekstu naszego życia, wymyślane na okoliczność "nowego roku" postanowienia często zupełnie nie pasują do tego, kim naprawdę chcemy w tym życiu być. Tak ktoś napisał. Uważam, że coś w tym jest. Bo chodziło mu o to, by wpierw dokładnie "rozejrzeć się w sobie", w swoim wnętrzu, by nie koncentrować się na pozorach, na modach, na tym, co przychodzi do nas z zewnątrz i wchodzi bez pukania, a my się temu poddajemy. By wpierw wiedzieć, czego się chce, a potem tak żyć. I już. Do mnie takie podejście bardzo przemawia. Wiem, popłynęłam, przepraszam, ale mnie podkusiło, bo dawno nie miałam czasu na internety:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. Część z moich planów na Nowy Rok powoli się klaruje, ale one w sumie nie były zależne od pory roku.
    Ostatnio przymierzyłam 5 par New Balanców i nie kupiłam żadnych, dziwną rozmiarówkę mają. Za to kupiłam Conversy, będą jak znalazł na wiosnę.

    OdpowiedzUsuń
  31. A czemu nie ma nadal nowego posta? ;-( Misia budź się ze snu zimowego i czas wrócić do blogowej aktywności ;-).

    OdpowiedzUsuń
  32. Hah, dlatego ja już nie robię postanowień. ; ) Kiedyś grałam na pianinie... ale bardzo tego nie lubiłam. ;p bardzo fajny set, szczególnie spodnie, lubię takie dziurawce. ; )
    robertakaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za czas i komentarz:)

Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszam do polubienia fp
https://www.facebook.com/lovecoffeeandshoes